niebanalnie dzisiaj jutro do-kiedy-chcę
myślę nad życiem naiwnie

"tak nie-niebiesko i nie zielono"
i gdy miałam dziesięć lat myślę myślę bo trzeba nie da się nie- wyłazi myśl na wierzch wypływa jak brud i smród i czepia się koła ratunkowego świadomości że ostatni ratunek czy rachunek

rozrachunek z czym kim po co komu
rachunek wystawia mi kelner poznałam dziś jego imię Życie

cóż zapłacę później żyję na kredyt i wszystko takie szare gdy-Cię-nie-widzę wzdycham ale nie płaczę nie mogę to parzy
parzy

radosna twórczość

"niedopowiedzenia"

nie do po
wiedzenia

"żartujesz?"
-nie, nigdy nie uśmiechnęłam się
sama
bo-po-co
nikt-nie-pa..

trzyma

trzyma mnie coś mocno silnie
gwałt-ownie

puść puść proszę
daj istnieć bo
żyć sama

nie-mo-gę
Name:

Komentarze:

05.08.2008, 22:31 :: 83.22.242.28
gbr
grube ale nie kumam wierszy